04.18Jak to wytrzymać ?
Może są osoby odporne na nieprzyjemne zapachy, ale nie ja, wyczuwam z daleka przykre zapachy i od razu mnie mdli do tego stopnia,że jeśli bym przebywała dłuższy czas w takim otoczeniu to z całą pewnością straciłabym przytomność. Niestety teraz, kiedy już jest cieplej i okna SA coraz częściej otwarte znowu zaczyna się straszny dla mnie okres. Wydawało mi się mieszkam daleko od zlewni ścieków, ale niestety smród szamba dolatuje i to tak wyraźny i nieprzyjemny, że nie wiadomo, co ze sobą zrobić. Nie bardzo mam wyjście z tej sytuacji chyba tylko wyprowadzić się, ale jeszcze spłacam kredyt na mieszkanie, więc było by bardzo utrudnione w moim przypadku. Pisałam już pisma w wiele miejsc, do urzędów do straży miejskiej na policję i właściwie gdzie się dało i niby wszystko jest w porządku a dlaczego tak śmierdzi to nie potrafią powiedzieć. Mają modernizować oczyszczalnię, aby szamba już tak nie śmierdziały, ale czy się tego doczekam to szczerze mówiąc wątpię. Tracę już nadzieję na jakąś poprawę i z powodu, że nadchodzi wiosna wcale się nie cieszę. Dokształcam się w temacie szamba i wiele czytam tu i tam na takie tematy, ale nic mi na razie to nie pomaga w mojej samotnej walce niby z wiatrakami. Gdzieś muszą być te zlewnie szkoda tylko, że nie wiedziałam, że tu w okolicy są takowe, bo na pewno nie kupiłabym mieszkania w takim miejscu.
